„Ten słup stoi tu od 40 lat, więc nic pan/pani nie zrobi” – to jeden z najczęstszych argumentów, jakie słyszą właściciele działek od przedstawicieli operatorów. W praktyce zarzut zasiedzenia służebności przesyłu bardzo rzadko da się skutecznie wykazać. Wyjaśniamy, dlaczego.
Zasiedzenie to instytucja prawa cywilnego pozwalająca nabyć prawo (w tym służebność) przez sam upływ czasu, pod warunkiem nieprzerwanego korzystania z cudzej nieruchomości w określony sposób. W przypadku służebności przesyłu operator musiałby wykazać, że korzystał z gruntu „jak służebność” przez 20 lat (w dobrej wierze) albo 30 lat (w złej wierze) – i to w sposób jasny, widoczny i nieprzerwany.
Nie automatycznie. Sam upływ 30 lat nie daje operatorowi służebności – to on musi wykazać nieprzerwane korzystanie z gruntu i ciągłość posiadania. Do tego Trybunał Konstytucyjny (wyrok z 2 grudnia 2025 r., sygn. P 10/16) uznał za niezgodne z Konstytucją zasiedzenie takiej służebności przed 3 sierpnia 2008 r.
Znaczenie ma przede wszystkim to, na jakiej podstawie słup trafił na działkę i kiedy miałby upłynąć termin zasiedzenia. Najczęstsze sytuacje wyglądają tak:
| Sytuacja | Co to oznacza dla właściciela |
|---|---|
| Słup postawiony bez umowy i bez decyzji, operator powołuje się na zasiedzenie sprzed 3 sierpnia 2008 r. | Po wyroku TK P 10/16 taki zarzut traci na sile. Jeśli nie zadziała, można dochodzić wynagrodzenia za bezumowne korzystanie i za ustanowienie służebności przesyłu. |
| Nie wiadomo dokładnie, od kiedy słup stoi | Datę początku korzystania i jego ciągłość musi udowodnić operator, nie właściciel. Brak dokumentacji sprzed kilkudziesięciu lat działa na jego niekorzyść. |
| Słup stawiało przedsiębiorstwo państwowe, dziś sieć należy do innej spółki | Operator musi wykazać, że jest następcą tego samego „posiadacza służebności”. Przekształcenia z lat 90. często to utrudniają. |
| Istnieje umowa, zgoda właściciela lub decyzja administracyjna | Wyrok TK tego nie rozstrzyga. O wszystkim decyduje treść dokumentu i to, czego dotyczył – wymaga indywidualnej analizy. |
| Sąd już prawomocnie stwierdził zasiedzenie | To osobny temat: ewentualne wznowienie postępowania podlega ścisłym terminom i warunkom formalnym. |
W praktyce orzeczniczej sądów powszechnych i Sądu Najwyższego kwestia ta była wielokrotnie badana, zwłaszcza w kontekście urządzeń postawionych jeszcze w czasach PRL przez przedsiębiorstwa państwowe. Kluczowe problemy, na jakie napotykają operatorzy chcący wykazać zasiedzenie, to najczęściej:
Sam fakt, że słup lub linia stoi na działce od dziesięcioleci, nie oznacza automatycznie, że operator „już to zasiedział”. To on musi to udowodnić – ze szczegółową dokumentacją i spójną historią prawną urządzenia – a nie właściciel gruntu.
Aktualizacja: 2 grudnia 2025 r. Trybunał Konstytucyjny (sygn. P 10/16) uznał za niezgodne z Konstytucją zasiedzenie – przed 3 sierpnia 2008 r. – służebności gruntowej odpowiadającej służebności przesyłu. Szczegóły opisujemy w artykule Wyrok TK P 10/16 – co oznacza dla właściciela działki.
W praktyce warto zweryfikować konkretną sytuację, zanim uzna się sprawę za przegraną. Analiza obejmuje zwykle: datę powstania urządzenia, historię własnościową terenu, ewentualne umowy lub decyzje administracyjne oraz to, czy istnieje jakikolwiek dokument, na podstawie którego operator mógłby wykazać zgodne z prawem wejście na grunt. Dopiero taka analiza pozwala ocenić, czy zarzut zasiedzenia w konkretnej sprawie w ogóle ma szansę się obronić.
Chcesz sprawdzić, jak to wygląda w Twoim przypadku? Skorzystaj z bezpłatnego kalkulatora – wystarczy adres lub numer działki, a resztę (w tym księgi wieczyste) sprawdzimy za Ciebie.
Zostaw numer telefonu. Nasz prawnik oddzwoni i bezpłatnie sprawdzi Twoją sytuację – bez kalkulatora, zbędnych formalności i bez żadnych zobowiązań.
Twoje zgłoszenie zostało przyjęte.
Przeanalizujemy stan prawny nieruchomości i bezpłatnie wyjaśnimy, jak uzyskać wynagrodzenie za bezumowne korzystanie i służebność przesyłu.